Z “przeglądu anarchistycznego”

Z “przeglądu anarchistycznego”:

  • 2011-08-09, 11:49:36: Państwo a rozwój technologii jądrowej
    Anarchistka - image
    Zasadnicza kwestia dotycząca istnienia i rozwoju technologii jądrowej związana jest ze stopniem, w jakim państwo powinno być traktowane jako główny i centralny organ kontroli społecznej. Jak również z tym, w jakim stopniu inne czynniki związane z władzą i kontrolą społeczną powinny być brane pod uwagę w toku analizy. Chciałabym więc spojrzeć na rolę państwa, a zarazem kilku innych czynników związanych z rozwojem technologii jądrowej i zobaczyć, jakie wnioski wypłyną z tej analizy poświęconej państwowemu centralizmowi. »»»
Podziel się na:
  • email
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • Tumblr
Posted in Bez kategorii | Tagged | Leave a comment

dziś mogę powiedzieć…

dziś mogę powiedzieć:

Dwie godziny w chmurach i odetchnę …

Podziel się na:
  • email
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • Tumblr
Posted in Bez kategorii | Tagged , | Leave a comment

Podziel się na:
  • email
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • Tumblr
Posted in Bez kategorii | Tagged , , | Leave a comment

Kwiatki z ław sejmowych

Tym razem kwiatki z ław sejmowych, a dokładnie z wspólnego posiedzenia sejmowych komisji: Polityki Społecznej i Rodziny oraz Sprawiedliwości i Praw Człowiek:

“Może wprowadzimy przepis, żeby u notariusza sprawdzać, kto jest chłopcem, a kto dziewczynką? No, chyba rentgenem, bo przecież do majtek nie będziemy im zaglądać. To dopiero byłoby łamanie praw człowieka.” To niektóre głosy z sali, jakie padały podczas dzisiejszego posiedzenia sejmowych komisji obradujących nad ustawą o związkach partnerskich.[1]

Co niektórzy posłowie maja chyba lekkie słoności do voyeuryzm, lub są za bardzo zafascynowani są amerykańską techniką.

“Na sali zapanowało lekkie rozbawienie. Siedzący w ostatnich rzędach, poseł Robert Węgrzyn (wyrzucony z PO za żarty o lesbijkach) ściszonym głosem rzucił: – Ja jestem za tym, żeby zalegalizować trójkąciki. Odpowiedział mu na to poseł Libicki: – Uważaj Robert, bo jeszcze ci to przegłosują.”[1]

Nie ma to jak męskie żarty i niespełnione marzenia.

Za wygraną nie dała też posłanka PiS, Iwona Arent: – Wyobraźmy sobie trzy wyspy. Na jednej umieścimy dwie kobiety, na drugiej dwóch mężczyzn, na trzeciej kobietę i mężczyznę. I pojedziemy tam za 100 lat i sprawdzimy, gdzie przetrwało życie. To oczywiste – odpowiada, bo natura to kobieta i mężczyzna.[1]

Według Pani poseł ludzie pieprzą się bez opamiętania. Gwarancją powstania potomstwa jest przebywanie mężczyzny i kobiety w jednym miejscu. A podobno to mężczyźni nieustannie myślą o seksie.

“Posłanka PiS, Marzena Wróbel: – Wiele zostało już na ten temat powiedziane, ale muszę dodać coś od siebie. To projekt skandaliczny, haniebny, szkodliwy prawnie i moralnie. I dziwię się, że PO w swojej obłudzie aprobuje ten projekt. Ta ustawa uderza w porządek moralny, społeczny, konstytucyjny i w prawa człowieka. Ten projekt powinien się nazywać pseudomałżeństwem albo promowaniem pseudorodziny.”[1]

No tak bo Ci którzy nie chcą zawierać małżeństw, wolą związki partnerskie to nie ludzie, a tym bardziej nie są nimi homoseksualiści. Wiec ich prawa są nieważne. Oczywisty jest też fakt, że wprowadzenie związków partnerskich spowoduje wymieranie małżeństw i rodzin… Wszyscy nagle zechcą być “nieludźmi”.
Pani poseł w głowie nie mieści się także fakt, że w chwili obecnej, by stworzyć rodzinę, urodzić dzieci nie jest konieczne małżeństwo. Statystyki wskazują, że rośnie liczba dzieci urodzonych w związkach pozamałżeńskich. W latach 90 tylko 6-7% dzieci rodziło się poza małżeństwami, w roku 2007 było to już 17-20% w 2007r. I o zgrozo wyrastają z nich ludzie a nie mutanty.

Tu już nawet nie oburza fakt, że w sejmie zasiadają ludzie o mentalności rodem z wiktoriańskiej Anglii. Najbardziej oburzające jest to, że ludzie wybrani w czasie wyborów do tego by decydować o losach całego społeczeństwa w taki sposób obrażają i wyśmiewają sporą część swoich wyborców.

Takie sprawy lepiej pokazują poglądy naszych przedstawicieli niż wszystkie programy wyborcze. Mentalnie to my mamy władzę rodem z średniowiecza, dla której wyborca to bydło, które trzeba pobajerować przed wyborami, a potem można obrzucać gównem i w ogóle się z nim nie liczyć. Jak dla mnie dzień wyborów to nie święto, ale dzień jatki.

[1] “Sprawdzajmy im płeć. Chyba rentgenem”. Jak posłowie żartują ze związków partnerskich, Agnieszka Rogal, TokFM.PL, 27.07.2011

Podziel się na:
  • email
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • Tumblr
Posted in Cytaty, Muzyka, Seksualność | Tagged , , | Leave a comment

spełniajace się obawy

Koronnym argumentem zwolenników cenzurowania internetu jest zapobieganie w sieci pornografii dziecięcej, krytycy cenzury już od dawna prorokowali, że blokowanie sieci przede wszystkim będzie świetnym narzędziem służącym wielkim korporacjom. Nie trzeba było długo czekać na urzeczywistnienie się tych wizji.

Brytyjski sąd, na wniosek MPAA, nakazał operatorowi BT zablokowanie strony Newzbin.com ułatwiającej ściąganie filmów z Usenetu.I w sumie nie byłoby nic sensacyjnego w tym zwycięstwie Goliata, gdyby nie mechanizm, który zostanie zastosowany do założenia blokady. Mechanizmem tym jest Cleanfeed  system, który od 2007r obowiązkowo matowany jest na komputerach w Wielkiej Brytanii. Gdy wprowadzano ten system, przedstawiano go użytkownikom jako: “ochronę internautów przed pedofilią w sieci”.

Można podejrzewać, że teraz ruszy lawina, takich wniosków.

Działanie takie jest wręcz absurdalne, z prostego powodu, aby ominąć system wystarczy skorzystać z Proxy.

Aby było jeszcze śmieszniej, nakaz wydany przez brytyjski sąd zbiegł się z opublikowaniem najnowszego raportu niemieckiego GfK Group, jednej z największych organizacji badania rynku. GfK Group  przeanalizował zachowania użytkowników nie istniejącego już serwisu kino.to udostępniającego nielegalnie filmy. Okazało się, że “piraci” częściej chodzili do kina niż ci co nie piracą, także, na droższe, weekendowe pokazy i kupowali więcej płyt DVD. Badania te są kolejnym dowodem, że osoby ściągające z sieci filmy i muzykę stanowią najlepszą grupę nabywców produktów wielkich koncernów filmowych i muzycznych. Badania te są zgodne z wcześniejszymi badaniami pokazującymi, że ściągający pirackie nagrania co prawda rzadziej kupują fizyczne płyty, ale za to wydają więcej pieniędzy na legalną muzykę kupowaną w sieci: 1/3 z nich częściej od przeciętnego użytkownika płaci za piosenkę lub cały album, a wszyscy częściej od przeciętnego użytkownika płacą za dostęp do internetowego strumienia ulubionych utworów.

I przy okazji wraca temat blokowania treści o charakterze pedofilskim. Takie działanie w żaden sposób nie powoduje, eliminacji zjawiska. Nie sprawi, że na świecie będzie mniej mniej przestępstw popełnianych przez pedofilii, lub że będzie mniej materiałów tego typu w sieci. Tego typu działania spowodują jedynie uszczelnienie grup i większe ich zakonspirowanie co sprawi, że będzie trudniej ich namierzyć twórców i odbiorców.Patrząc na to wszystko, że w chwili obecnej ulubioną metodą władz staje się metoda strusia – jak nie widać to nie istnieje.

Podziel się na:
  • email
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • Tumblr
Posted in Internet, Wydarzenia | Tagged , , , , , | Leave a comment

rozważania po rozważaniach

Dziś będzie krótko, bo to w sumie takie rozważania po rozważaniach. Do czego prowadzi upowszechnianie bzdurnych memów mieliśmy okazję przekonać się w piątek. Szkoda tylko, że niewielu z tego wyciągnie naukę.
Kilka miesięcy temu na debacie rozprawiałam się już z memem groźby islamizacji Europy. Warto też zauważyć, że u podstaw piątkowych wydarzeń w Norwegii nie leżą jedynie brednie dotyczące islamu, ale także np odnośnie feminizmu. Niewiele różniące się od tych prezentowanych na stronie, o której pisałam w poprzedniej notce.

Warto zapoznać się z tekstem Norway Killer’s Hatred of Women autorstwa Michelle Goldberg.
I na koniec troszkę muzyczki, tak odnośnie stwierdzenia które padło w komentarzu, że na owym blogu znajduje się wiele ciekawych dyskusji ;-) I niech będzie, żem rozgoryczona, brakiem komentarzy i małą ilością odwiedzających.

Podziel się na:
  • email
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • Tumblr
Posted in Muzyka, Prasa, Seksualność | Tagged , , | Leave a comment

Gdzie są moje pieniadze!

Muszę odreagować… po prostu muszę, bo ostatnio się duszę w oparach dziwacznej mieszaki poglądów rodem z średniowiecza. No niestety wieś oprócz uroków ma swoje mroczne zakamarki. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że gdzieś w XXI wieku natknę się na kogoś kto opowiada, że był naocznym świadkiem jak Żydzi w czasie II wojny światowej piekli mace z krwią niemowlaków. Jedna się zarzeka, cała wieś wierzy… I jak tu nie stanąć z otwartą gębą. Więc stoję do momentu, gdy nie usłyszę kolejnej rewelacji i szczęka nie opadnie mi niżej.

Próbując uciec, człowiek stwierdza, że nie ma ucieczki… to jest wszechobecne. I nie ma granic absurdu, ludzie są wstanie wymyślić każdą brednię i w każą uwierzyć. Dziś mały kwiatek z cyberprzestrzeni, sama nie wiem czy bardziej przerażający czy bardziej śmieszny… w każdym razie po szczękę muszę zejść na parter po schodach.:

“Czy naprawdę chodzi tu o dobro kobiet? Czemu żadna feministka nie protestuje przeciwko kreowanemu w mediach wizerunkowi kobiety, jako przedmiotu służącego do zaspokajania potrzeb seksualnych? Dlaczego zamiast ustawy parytetowej czy innych bzdetów prawnych nie przyniosą do Sejmu ustaw zakazujących pornografii czy nachalnej akwizycji środków antykoncepcyjnych u ginekologów, jako lekarstwa na każdy problem? Dlaczego nie rozpoczną kampanii informacyjnej na temat tego jak bardzo szkodliwe, a w szczególności rakotwórcze, są środki sztucznej antykoncepcji? Dlaczego feministki nie ostrzegają przyszłych matek jak drogie, mało efektowne  i przede wszystkim upokarzające dla kobiety jest stosowanie metody in vitro? Jakim ciosem moralnym dla matki jest aborcja? Bo nikt za to feministkom nie płaci? Bo sponsorami feministek są właśnie koncerny produkujące środki antykoncepcyjne, kliniki aborcyjne itp.? I nikomu tak naprawdę nie zależy na niczym innym, jak na władzy i pieniądzach…? Mam dosyć niszczenia polskich kobiet. Dość! “

Kurwa, na prawdę nie wiedziałam, że w tak krótkim tekście można zawrzeć tyle idiotyzmów. A jako, że wszem i wobec jestem oskarżana o feminizm to ja się pytam: Gdzie są moje pieniądze!!! Kto ukradł moje pieniądze od koncernów… a mogłabym zamiast klepać biedę  wozić się ferrari. I dlaczego ja zawsze muszę stanowić wyjątek, któremu nikt nie chce wciskać promowanych przeze mnie tabletek antykoncepcyjnych?

No po co mi ten feminizm, to myślenie mogłabym być przecież  szczęśliwą kobietą, z gromadką rozwrzeszczanych bachorów poczętych metodą naturalną w jedynie słusznej pozycji misjonarskiej przy zgaszonym świetle, oczywiście bez udziału tej strasznej pornografii:

“Czemu nikt nie zwróci uwagi, że np. nałóg pornografii prowadzi do straszliwych zaburzeń psychicznych, których wynikiem są wcześniej nie występujące ciągoty seksualne do osób tej samej płci, dzieci, osób martwych, do zwierząt czy nawet roślin (jest kolejny etap dewiacji, kiedy mózg domaga się coraz mocniejszych bodźców)”

Holender lubię las… ale jakoś nie zauważyłam u siebie by sosenki mnie szczególnie podniecały… może te w lesie koło domu mają za małe konary?

I dla wszystkich oglądaczy porno bardzo sexowna ilustracja. Mokrych snów życzę.

Podziel się na:
  • email
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • Tumblr
Posted in Bez kategorii | 5 Comments

Kobiecość to…

Prezes Kaczyński to niewątpliwie mężczyzna, niezależnie od tego czy będziemy rozważać ten fakt na płaszczyźnie biologicznej czy kulturowej. Jednakże prezesowi marzy się by być wyrocznią w każdej sprawie. Szczególnie lubi być wyrocznią w tych sprawach, o których nie ma pojęcia. Pierw próbował definiować śląskość jako utajoną niemieckość, teraz próbuje definiować kobiecość. Zdaniem prezesa Kaczyńskiego „człowieczeństwo przejawia się jako kobiecość i męskość. I ten podział (…) wynika z natury, a nie z kultury, (…) jak próbuje się dzisiaj wmawiać.” [1] Tylko, jakim cudem obie płcie pełnią różne funkcje społeczne- inaczej są traktowane właśnie na płaszczyźnie kulturowej. To, że mam pochwę a nie penisa, nijak nie odróżnia mnie w życiu społecznym, zawodowym od mężczyzny, odróżnia mnie natomiast cała warstwa zachowań i stereotypów wynikających właśnie z kultury.
Dla prezesa najważniejszą sprawą godzącą w godność kobiety, o którą muszą się zatroszczyć politycy, wśród których większość to mężczyźni (ach, te biedne słabe kobietki, które wymagają opieki mężczyzny) jest zaostrzenie kar za gwałt i molestowanie. Nie- podjęcie wszelkich działań by im zapobiec- ale właśnie zaostrzenie przepisów. Powszechnie wiadomo, że to nie wysokość kary a jej nieuchronność odstrasza przestępców. Prezes najwidoczniej tego nie wie, lub co wydaje mi się bardziej prawdopodobnie jak zwykle po prostu wygłasza kolejne populistyczne hasełka. Co kobiecie po fakcie, że w przepisach za gwałt ustanowimy nawet karę dożywocia, skoro wykrywalności gwałtów będzie kształtowała się na obecnym poziomie. Co z tego, kiedy kobiety nadal będą bały się zgłaszać gwałty, w obawie przed dalszym poniżaniem? I co to za dbałość o godność kobiety, skoro każe jej się rodzić dziecko pochodzące z gwałtu i do końca życia przez każdą minutę tego życia patrzeć na dziecko przypominające jej o gwałcie? I co to za dbałość o godność kobiety, skoro naraża się ją na dalsze poniżenie, gdy jednak zdecyduje się nielegalnie usunąć ciążę. To nie zapowiedzi zmian wysokości kary za gwałt, ale propozycja nowej ustawy antyaborcyjnej pokazuje prawdziwą postawę Kaczyńskiego wobec godności kobiety. Ten projekt jest wręcz zachętą do gwałcenia, wszak daje gwałcicielowi gwarancje, że przekaże on swój materiał genetyczny.
Znowu mamy obietnice żłobków i mieszkań tylko, że po raz kolejny przy tej okazji prezes utożsamił kobietę z Rodziną.
„Państwo musi zapewnić warunki ku temu, żeby przeciętna polska rodzina, nawet taka ze skromnymi dochodami, miała szanse na mieszkanie, bo to jest podstawowy warunek normalnego życia rodzinnego”. [1]
Kobieta to dla prezesa nie odrębny byt, który ma swoje marzenia i cele, to byt którego życie kręci się wokół układu rozrodczego. Godność kobiety dla prezesa  sprowadza się do jej seksualności i funkcji rozrodczych.

[1] Kaczyński na Kongresie Kobiet Prawicy: “Kobiecość to…” ,  Gazeta.pl, 09.07.2011

Podziel się na:
  • email
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • Tumblr
Posted in Prasa | Tagged , , , , , , , , , , , | 5 Comments

sztuka w tym kraju bywa wykroczeniem…

Występ grupy Deuxieme Groupe

Aktorzy wystawiający spektakl “Tragedie! Un poeme…” o wojnie i jej ofiarach na poznańskiej Malcie zostali ukarani mandatami za nieobyczajne zachowanie w miejscu publicznym.
Poznańscy policjanci byliby chyba w niebie mogąc wystawiać mandaty w Belgii, gdzie  800 osób nagich osób  stoczyło walkę na poduszki. Organizatorem tego hepeningu w ogrodach zamku Gaasbeek był  Spencer Tunick. Belgijski happening zatytułowany był ”Śpiące piękności” (”Sleeping Beauties”).

Sztuka ma to do siebie, że nie zawsze wszystkim się podoba i nie zawsze dla wszystkich jest zrozumiała. Jednakże karanie za wykorzystanie w sztuce nagości w XXI wieku jest po prostu śmieszne. Ciało ludzkie już dawno przestało być tabu, a każdy z nas wie jak wygląda człowiek.
Podziel się na:
  • email
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • Tumblr
Posted in Bez kategorii | Tagged , , , | Leave a comment

na marginesie czyli o fundamentach

Zbieram się do pisania tej notki i jakoś nie mogę, ponieważ mój umysł się buntuje przeciw temu, co przekazują moje zmysły.

Żyję w XXI wieku, wydawałoby się, że w cudownych latach gdzie nikogo nie dziwią samochody, komputery, przeszczepy serca i loty w kosmos. Jeszcze jakieś 20 lat temu będąc nastolatką zaczynałam zaczytywać się w sf. Przewracając kartki książek podskórnie czułam, że jeszcze kiedyś za mego życia wylądujemy na Marsie, a postęp naukowy i społeczny będzie przyśpieszał w sposób geometryczny. Niestety, gdy zaczęłam dorastać, zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę świat, jaki pokazywano mi w szkole, niczym nie różni się od tego przedstawionego w książkach sf. Że jest tylko niedoścignionym marzeniem, a tak naprawdę nasz świat wcale nie posunął się o krok od czasów średniowiecza. Jest tylko jedna „drobna” różnica.

W X wieku brakowało wiedzy… na terenie europy raczkowaliśmy w każdej dziedzinie, a te okruchy wiedzy, jakie istniały, były pilnie strzeżone. Teraz tysiąc lat później wiedza leży dosłownie na ulicy, a wręcz jest przymusem pchana do łbów ludzi. I cóż z tego, skoro hołota uważa, że wiedza to coś złego i woli wierzyć w gusła i woli gnić w mrokach średniowiecza? Ba, w średniowieczu ludzie byli gotowi ryzykować życie, by poznać świat. W zasadzie mało obchodzą mnie ludzie i ich sposób życia. Do momentu, gdy ich działania nie odbijają się na mnie- według mnie mogą sobie robić, co chcą. Już dawno pochowałam chęć pomagania uciśnionym, dochodząc do wniosku, że tak naprawdę oni tej pomocy nie potrzebują. Żyję w świecie, w którym ludzie wierzą, że gipsowe kiczowate figurki lub tęczowe plamy po benzynie sprawią, że odrosną im ręce. Wierzą, że nieistniejąca witamina wyleczy ich z raka, a smugi kondensacyjne to wynik tajnego spisku (o którym wie każdy, kto kiedykolwiek podłączył się do sieci) ludzi jaszczurek, mającego na celu wyniszczenie ludzkości. I wiecie co- niech sobie wierzą w to. Czasem się wkurwiam, że to jest jak wirus, którym świadomie infekują umysły innych naiwnych, ale to wkurwienie szybko mi przechodzi. Skoro ktoś jest takim idiotą, że woli wierzyć w to niż włączyć komp czy kupić książkę i sprawdzić, jaka jest rzeczywistość- to jego sprawa, niech sam się wyeliminuje z gry na własne życzenie. Przy odrobinie szczęścia nie zdążył się jeszcze rozmnożyć i przekazać swoich genów i memów potomstwu. Krew zalewa mnie dopiero wtedy, gdy gusła i impotencja umysłowa paru idiotów sprawia, że i ja muszę żyć w średniowieczu.

Z powodu tych guseł, jakimi są dla mnie zarówno idea religii jak i idea narodu, państwa itp. muszę pozostać płodnym zwierzęciem. Piszę zwierzęciem, bo tak postrzegana jestem przez te relikty wieków średnich. Ludzie o znacznie niższym IQ ode mnie, o znacznie mniejszej wiedzy ode mnie, decydują o mym losie tak, jak właściciel psa decyduje o tym, czy go wykastrować czy zmusić do rozrodu. Tak jak ten pies nie mam prawa decyzji o swej płodności. W tym kraju, w którym „władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia.”[1] W zasadzie nie istnieje edukacja seksualna. Taka metoda strusia – jak się nie będzie patrzeć, to problem zniknie. Wszak w kraju jest za mały przyrost naturalny, a ktoś musi harować na nasze emerytury i nowe świątynie. Przeszczepmy wiec na nasz grunt wierzenia dawnych Aborygenów. Seks nie jest związany z ciążą. Nieświadome rzesze będą nam płodzić roboli, którzy zapracują na nasze emeryturki. A to, że przy okazji zdarzy się trochę nieszczęść ludzkich, że niejednemu młodemu zawali się życie, to drobiazg. Zwierzę nie istnieje po to by być szczęśliwe, lecz po to by dawać nam zysk, wszak w piśmie napisano: „Czyńcie sobie ziemię poddaną.” A tych, co się jednak wychylą i wydedukują samodzielnie można obwarować przepisami i innymi gusłami. Bo gusła nie ograniczają się jedynie do religii, równie dobrze mają się w nawet bardzo wyedukowanych warstwach naszego społeczeństwa. To jest chyba najbardziej przerażająca zbrodnia, jakiej może dopuścić się człowiek: świadome odrzucenie dostępnej wiedzy i kierowanie się bajkami. Pomimo, że w tym kraju nie ma ŻADNEGO przepisu zabraniającego sterylizacji, nie mogę się jej legalnie poddać, ponieważ wśród lekarzy dominuje przekonanie, że jest to przestępstwo z artykułu kodeksu karnego mówiącego o ciężkim uszkodzeniu ciała poprzez pozbawienie zdolności płodzenia. Z powodu błędnego domniemania muszę pozostać płodnym zwierzęciem, któremu dodatkowo zakazuje się ewentualnego poddania się aborcji. Wszak skoro mogę uprawiać seks- to MUSZĘ chcieć mieć dziecko. Jako kobieta MUSZĘ chcieć mieć dziecko, muszę mieć coś, czego nigdy nie miałam – instynkt macierzyński? Zwierzęta przecież same nie wiedzą, co czują i co dla nich dobre. I do tej pory wiedza i własne starania chroniły mnie przed niechcianym macierzyństwem. I jeszcze upór. Tak właśnie upór, bo tak jak niemal każda kobieta, która świadomie podchodzi do tej kwestii, zaliczyłam przepychanki z ginekologami czy farmaceutami, którzy przedkładają gusła nad swoją zawodową powinność. Bardzo dobrze pamiętam ich natarczywe próby zbawienia mej duszy, dbania o moją przyszłą pewną chęć posiadania dziecka, gdy prosiłam o tabletki antykoncepcyjne lub o Postinor.

Resztętych, którzy pragną ubezwłasnowolnić kobity, można odnaleźć tutaj.

Teraz ci ludzie chcą mi zabrać nawet to. Garstka nawiedzonych ludzi, którzy uważają, że ich poglądy mają być jedynymi obowiązującymi, że mają prawo wedle swych guseł dbać o dusze tych, którzy nie podzielają ich poglądów (wszak wiedzą lepiej od zwierzątek, co jest dobre a co nie). To nie jest jednak najgorsze, bo tacy zawsze istnieli. Najgorsze jest to, że owi „lepsi” w XXI wieku, gdzie na każdym kroku pieje się hymny pochwalne o demokracji, pluralizmie, wolności, zyskują posłuch tych, którzy powinni stać na straży wyżej wymienianych cech. Demokratycznie wybrani przedstawiciele społeczeństwa, w którym 51 % stanowią kobiety, nie odrzucają projektu ustawy, której celem jest ubezwłasnowolnienie kobiet. Ustawy, która zmusi do rodzenia dzieci, które nie są wynikiem świadomej decyzji już nawet nie o posiadaniu dziecka, ale o uprawianiu seksu. Która nie tylko zmusi kobiety do rodzenia dzieci pochodzących z gwałtu, ale i zmusi do noszenia ciąży, która będzie przyczyną zgonu kobiety. Ci „święci” wiedzący lepiej, głoszący piękne hasła o ochronie życia poczętego, stawiają wyżej życie kilku komórek, z którego MOŻE powstać życie, niż życie dorosłej kobiety. Problematyczne jest także to, że w tym kraju  przedstawiciele niemal wszystkich partii opowiedzieli się za dalszymi pracami nad tym projektem.  I nie ma tu znaczenia czy głosowali tak z powodu wiary w swoją lepszość moralną czy z powodu dbania o swój interes polityczny.

Większość jest przeciw demokracji, przeciw czemuś, co podobno jest fundamentem istnienia tego państwa. Skoro fundament jest czystą iluzją- to jak tu popierać gmach, który na nim został zbudowany?

Podziel się na:
  • email
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • Tumblr
Posted in Istnienie, Seksualność | Tagged , , , , , , , , , , , , | Leave a comment